Pętla zaciska się na budujących: czy to koniec pseudo-mieszkań?

Duże miasta chcą szybkiego ograniczenia zaświadczeń o samodzielności lokali w budynkach zamieszkania zbiorowego

Duże miasta dążą do możliwie najszybszego zablokowania możliwości uzyskiwania zaświadczeń o samodzielności lokali w budynkach zamieszkania zbiorowego, a zapowiedź zaostrzenia przepisów – jak wskazują eksperci – wywołuje zaskoczenie. Informuje o tym „Rzeczpospolita” w piątkowym wydaniu.

Dziennik wyjaśnia, że chodzi o obiekty zamieszkania zbiorowego, takie jak condohotele, aparthotele czy akademiki, powstające na terenach przeznaczonych pod usługi. W praktyce inwestor, zanim przeniesie na nabywców własność pojedynczych lokali, występuje o zaświadczenia o ich samodzielności. Coraz częściej lokale te są następnie użytkowane jak mieszkania, mimo że nie spełniają wymogów właściwych dla budynków mieszkalnych, m.in. w zakresie nasłonecznienia, minimalnej powierzchni czy liczby miejsc parkingowych.

„Ministerstwo Rozwoju i Turystyki zaproponowało zmiany w ustawie o własności lokali, ale urzędnicy domagają się ich zaostrzenia, a resort jest im przychylny” – podaje gazeta. Z projektu wynika zakaz wydawania zaświadczeń w budynkach zamieszkania zbiorowego, przy czym przewidziano odstępstwo od tej reguły. Ustanowienie odrębnej własności w takim budynku miałoby być dopuszczalne wtedy, gdy rada gminy w drodze uchwały określi zasady wydawania zaświadczeń o samodzielności lokali na jej terenie.

Lokale wyodrębnione na podstawie uchwały miałyby jednocześnie spełniać wymagania wskazane w rozporządzeniu w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. „Zgodnie z obecną wersją projektu zasady te nie będą dotyczyć budynków wzniesionych przed 1 stycznia 2027 r. oraz tych, dla których przed tą datą zostanie wydane prawomocne pozwolenie na budowę. W uzasadnieniu MRiT wyjaśnił, że takie vacatio legis ma na celu ochronę praw nabytych” – relacjonuje „Rz”.

Takie rozwiązanie nie zyskuje akceptacji Unii Metropolii Polskich, zrzeszającej największe polskie miasta. UMP proponuje, by 1 stycznia 2027 r. był terminem, do którego należałoby uzyskać nie pozwolenie na budowę, lecz pozwolenie na użytkowanie. „Chodzi o to, żebyśmy mogli nowe przepisy stosować już niedługo, a nie za wiele lat” – powiedziała cytowana w materiale Olga Szewczyk z Urzędu m.st. Warszawy.

Gazeta przywołuje także stanowisko wiceministra rozwoju i technologii Tomasza Lewandowskiego, który ocenił, że „ta kwestia będzie wymagała analizy ale przychylam się do tego wariantu”. Zapowiedział również doprecyzowanie regulacji: „Doprecyzujemy też przepis, który mówi o tym, że w przypadku, gdy gmina podejmie uchwałę o wydawaniu zaświadczeń i lokal spełni warunki techniczne, to z przepisów musi jasno wynikać, że będzie to lokal niemieszkalny”.

Według ekspertów ministerstwo nie powinno iść tak daleko w ustępstwach wobec samorządów. Podsumowując, projekt MRiT zakłada co do zasady zakaz wydawania zaświadczeń o samodzielności w budynkach zamieszkania zbiorowego, z wyjątkiem sytuacji regulowanych uchwałami gmin. Spór dotyczy przede wszystkim terminu granicznego 1 stycznia 2027 r. i tego, czy ma on odnosić się do pozwolenia na budowę, czy do pozwolenia na użytkowanie. Źródło: PAP.

Natalia Chowańska
Ekspert Finansowy

keyboard_arrow_up